Wyprawa na Skiełek okazała się czymś więcej niż tylko górską wędrówką. Już od pierwszych kroków uczestnicy stanęli przed konkretnym wyzwaniem - stworzenie w swoich grupach "Wieży Tropicieli”. Po zapoznaniu się z zadaniem wspólnie planowali, jakie materiały mogą wykorzystać i czego warto szukać podczas wędrówki. Przyroda sama podsuwała pomysły – kamienie, mech, gałęzie i kawałki drewna nabierały nowego znaczenia, ponieważ to właśnie z nich miały powstać wyjątkowe konstrukcje.
Na szczycie rozpoczęła się prawdziwa praca twórcza. Harcerze w swoich zastępach sięgali po młotki, dłuta, nożyce i wiertarkę, tworząc własne projekty i nadając drewnu niepowtarzalny charakter. Efekty pracy pokazały nie tylko kreatywność, ale również umiejętność współpracy i dzielenia się pomysłami. Rada Drużyny zdecydowała, że konstrukcja wykonana przez druhów: Kamila, Kacpra, Antka, Mikołaja i Alberta zostanie umieszczona w harcerskiej gablocie szkolnej.
Po zejściu do miejscowości Rogi uczestnicy odwiedzili pracownię ludowego rzeźbiarza, pana Józefa Lizonia - twórcy czerpiącego inspiracje z folkloru Lachów podkreślającego, że w drewnie ukryta jest historia, charakter i dusza regionu. Artysta oprowadził nas po swojej pracowni. Wśród rzeźb ustawionych na malowniczej łące opowiadał o swojej pasji oraz o tym, jak ważne w pracy twórcy są wyobraźnia i cierpliwość. Jak sam mówił: "Zanim dotknę drewno dłutem muszę, zobaczyć w nim to coś. Dopiero wtedy zaczynam rzeźbić”.
Dzieci miały okazję spróbować swoich sił we wspólnym tworzeniu rzeźby ,,Twarz”. Każdy harcerz pozostawił na niej własny ślad - jedno pociągnięcie dłuta, drobny detal, fragment swojego pomysłu. Dzięki temu rzeźba stała się wspólnym dziełem całej drużyny. Harcerze przekonali się, że praca w drewnie wymaga nie tylko siły i pomysłowości, ale przede wszystkim skupienia, dokładności i serca włożonego w tworzenie.