Grudniowe noce przejmują zimnem, są najciemniejsze i najdłuższe. W tym roku po kilkunastu latach przerwy do naszej szkoły zawitała święta Łucja, patronka m. in. cierpiących, ociemniałych i błądzących. Przybyła do nas na zaproszenie drużyny harcerskiej i gromad zuchowych. Rozświetliła nie tylko szkolne korytarze, ale także nasze serca. Przedstawiła swoją biografię. Zadziwiła niezłomnością charakteru i hartem ducha. Sprawiła, że staliśmy się bardziej czuli i uważni na potrzeby innych, a to cechy, które wpisują się w etos zucha i harcerza.
Kult świętej Łucji nie jest w Polsce rozpowszechniony. Jest natomiast popularny w krajach skandynawskich i stamtąd do nas przywędrował. W Trójce związany jest z pielęgnowaniem pamięci o byłych więźniarkach obozu w Ravensbrück, które po wyzwoleniu udały się do Szwecji i właśnie tam założyły drużynę harcerską o nazwie Wędrowne Ptaki. Tę nazwę nosiła także dawna drużyna harcerska, która zrzeszała uczniów naszej szkoły i taką nazwę nosi szczep harcerski, do którego należymy dzisiaj.